1707 квітня 11, Змигород. – Тестамент Анни з Ходоровських Дольськой маршалковой Великого князівства Литовського

Testament Anny z Chodorosława Dolskiej marszałkowej Wielkiego Księstwa Litewskiego [k1r.]

W Imię Trójcy przenajświętszej, Ojca, Syna i Ducha Świętego, nieomylna to jest prawda, bo codzienną doświadczona eksperientią, że kto się na ten świat rodzi umierać musi. Dług, albowiem śmiertelności, każdy żyjący na świecie człowiek, według kresu i terminu sobie naznaczonego zapłacić musi. Przeto ja Anna z Chodorowskich na Wiśniczu, Białym Kamieniu i Żmigrodzie, księżna Wiśniowiecka Dolska, marszałkowa wielka Wielkiego Księstwa Litewskiego, mając w dobrej pamięci wyrok ów Pański, bądźcie gotowi bo nie wiecie dnia ani godziny, będąc na ten czas z łaski Pana Najwyższego zdrowa na ciele i umyśle, a nie wiedząc czasu ani terminu zejścia mego z tego świata, aby śmierć nieuchronna niespodzianie mnie niegotową nie zastała i aby między sukcesorami memi po śmierci mojej jakowa trudność na potem nie zachodziła, takową dóbr i fortun moich od Pana Boga mnie danych i do czasu powierzonych czynię dyspozycją. A naprzód dziękuję Panu Bogu wszechmogącemu w Trójcy Świętej jedynemu, że mi się dał w wierze świętej katolickiej rzymski[ej] urodzić, w której jako żyć tak umierać pragnę. Wierzę mocno w cokolwiek Kościół święty katolic- ki rzymski do wierzenia podaje. Żałuję przy tym, żem kiedy Majestat Boski grzechami moimi ciężko obrażała i proszę pokornie Pana i stwórcę mojego aby nie pamiętając na grzechy moje duszę moją krwią swoją drogą odkupioną w Rany swe Przenajświętsze przyjąć raczył, a to za przyczyną Najświętszej niepokalanie poczętej Panny i Matki Boskiej osobliwej opiekunki i patronki mojej, także i świętych Patronów moich, której opiece i protekcji duszę [k. 1v] grzeszną moją zalecam i oddaję, tak tedy duszę moją w rany przenajświętszego Jezusa ukrzyżowanego oddawszy, ciało ziemi oddać będzie należało, które po zejściu moim z tego świata, aby w kościele katedralnym farskim w Lwowie w kaplicy świeżo teraz przeze mnie pod tytułem Najświętszego Sakramentu wystawionej, jeszcze dla czasów teraźniejszych zamieszanych i niespokojnych niedokończonej, po chrześcijańsku, bez wszelkich pomp światowych i bez kazania. Mszy Świętych tylko, aby jako najwięcej odprawiło się, pochowane było, sukcesorów moich obliguję. A ponieważ z łaski Pana Boga wszechmogącego mam w różnych województwach, ziemiach i powiatach dobra swe własne dziedziczne, jako to Biały Kamień, Wiśniowiec Nowy, Rachmanów, Porachin, pół-Żmigroda, Rumno, Krzywczyce. Inne zaś dobra tak po pierwszym małżonku moim świętej pamięci Kiążęciu Jemci Konstantym wojewodzie bełskim27, na których tak wiele mam sum z własnego domu mego wniesionych, jako i powtórnego małżeństwa po zmarłym niegdy[ś] świętej pamięci JMci Panu Janie Karolu Hrabi na Dolsku i Dąbrowicy Dolskim, marszałku wielkim Wielkiego Księstwa Litewskiego28, to jest włość komarzyńska, i inne dobra sumami pieniężnymi pewnymi, mnie służącymi inonerowane, prawom moim są podległe, jako o tym zapisy urzędownie w grodach i ziemstwach poczynione, mnie służące tudzież i [w]lewki prawa od różnych osób na moje osobę nabyte i otrzymane szerzej w sobie opiewają. Tedy tak dobrami tymi jako i sumami wszelkimi mnie służącymi tak dysponuję, a naprzód fundacje wszelkie od jakichkolwiek kościołów, klasztorów, kaplic, po różnych miejscach przeze mnie jakimkolwiek sposobem aplikowane i poczy- nione we wszelkich onych punktach i kondycjach aprobuję i ratyfikuję, chcąc mieć te wszy[s]tkie fundacje w tych obowiązkach wiecznymi czasy za trwałe i nienaruszone. Co się tknie sumy dwóch, które sto tysięcy [k. 2r] złotych polskich od Kiążęcia Michała Hetmana Wielkiego Księstwa Litewskiego syna mego i samej Księżny Katarzyny na Dolsku małżonków29, w grodzie lwowskim, za starostwo wilkowskie na dobrach włości komarzyńskiej mnie zapisanej, które to starostwo z miłości mojej za tak małą sumę tą intencją [s]przedałam, aby ta suma za dusze moje na pobożne uczynki i fundacje obróciła się i zaraz to starostwo w posesją realną Księstwu IchMciom oddałam, z którego już i nad to sumę swoje wybrali, tedy tą sumą tak dysponuje. Pięćdziesiąt tysięcy złotych z tej sumy oryginalnej zapisałam do kościoła Antoniego Świętego i klasztoru tamecznego lwowskiego na przedmieściu stojącego30 jako o tym zapis grodzki lwowski i fundacja szerzej w sobie opiewa. Drugie pięćdziesiąt tysięcy złotych polskich na seminarium lwowskie zapisałam, w tymże grodzie lwowskim, które obydwie fundacje i zapisy niniejszym testamentem aprobuję. Resztę tej sumy to jest sto tysięcy złotych polskich do kaplicy mojej w grodzie buskim zapisałam, świ[e]żo przeze mnie wystawionej przy kościele farnym lwowskim31 i tym testamentem moim ten zapis stwierdzam. A że do seminarium widzę nie przychodzi, żeby wzięło swój skutek za czym i tę sumę com na seminarium zapisała przenoszę do kaplicy mojej i złączam się z tymi sto tysięcy złotych zapisanymi do kaplice mojej. Do tejże kaplicy na dobrach własnych moich dziedzicznych wsi Krzywczycach i karczmie pod pałacem leżącej, którą za swoją własną sumę kupiła na światło do Najświętszego Sakramentu, aby nigdy nie zgaszało [zgasło, A.S.] przed Bogiem, pięćdziesiąt tysięcy złotych zapisuje. Które to Krzywczyce i karczmę z wyzmianowaną [wzmiankowaną, A.S.] obliguje [k. 2v] Sądem Bożym Jaśnie Wielmożnego JMci księdza arcybiskupa lwowskiego32 teraz i na potym będącego i Jaśnie najprzewielebniejszą IchMci Kapitułę Lwowską, aby zaraz po śmierci mojej odebrali w realną posesją i żeby intrata szła z tej wsi i karczmy na światło do pomienionej kaplicy także i o to proszę i zaklinam Sądem Boskim, Jaśnie Wielmożnego JMci Księdza Arcybiskupa Lwowskiego i Jaśnie Najprzewielebniejszą IchMci Kapitułę, aby się upominali wyderkafów od półtora kroć sto tysięcy złotych zapisanych na Komarnie po siedemdziesiąt złotych polskich od ty- siąca, z której prowizje powinno być przy kaplicy dwanaście wikariów [wi- kariuszy, A.S.], trzynasty proboszcz, którzy ustawnie powinni mieszkać przy tej kaplicy, których obligacja będzie okrom innej powinności, aby za dusze moje i IchMciów Panów Krzysztofa Chodorowskiego i Katarzyny z Jabłonowa małżonków podkomorzych lwowskich, rodziców moich ko- chanych, Jana Chodorowskiego starosty winnickiego rodzonego mego33, także książęcia JMci Konstantego wojewody bełskiego małżonka mego i JMci księdza Wydżgi Prymasa i Arcybiskupa Gni[e]źni[e]ńskiego [Jan Stefan Wydżga zm. 1695)]34 i innych krewnych moich, po których sukcesją brałam każdy z nich po cztery Msze Święte na każdy tydzień odprawował. Proszę zaś i o to Jaśnie Wielmożnego księdza arcybiskupa lwowskiego teraz i na po tym będącego i całej i Jaśnie Najprzewielebniejszą IchMci Kapitułę, aby IchMci proboszcza obierali i collacya przy IchMciach aby była, tylko aby kanonik i szlachcic dobrze urodzony proboszczem obierany był i pod władzą aby całej i najprzewielebniejszej Kapituły zostawał i co rok z prowentów tejże najprzewielebniejszej Kapitule lwowskiej rachować się powinien. Z osobna na anniwersarz [k. 3r] zapisuje tę wszystkę sumę com wypłaciła najprzewielebniejszej Kapitule lwowskiej, którą mieli na Komarnie i Stawie komarzyńskim temecznym zapisaną jako jest wlewek prawa od tejże najprzewielebniejszej Kapituły, ażeby się do roku po cztery razy odprawował aniwersarz proszę i zaklinam sądem Bożym Jaśnie Wielmożnego IMci księdza Arcybiskupa i Najprzewielebniejszą Kapitułę żeby ten aniwersarz nigdy nie ginął ani ustawał wszak moje sumę własną zapisuje. Klejnoty moje własne wszystkie po rodzicach moich na mnie spadłe, jako i te, którem sobie swoim własnym staraniem, pracą i kosztem przysposobiła, te wszystkie do tejże kaplicy zapisuję na monstrancją, także i srebra wszelkie moje własne, tak po świętej pamięci Jaśnie Oświeconym Książęciu JMci Stefanie Wydżdze arcybiskupie gnieźnieńskim, na osobę moje spadłe35 do tejże kaplicy mojej leguję i zapisuje. A że klejnoty są jeszcze w zastawach, których jeżeliby mi samej nie przyszło wykupić, leguję i zapisuję na wykup- no onych namiot bogaty [h]aftowany, obicie [h]aftowane bogate z zielonymi brytami złocistymi. Drugie obicie atłasowe białe szyte, krzesła haftowa- ne, kanapy i upraszam samej całej najprzewielebniejszej kapituły lwowskiej, aby ten namiot, obicia, krzesła, kanapy sprzedawszy te klejnoty o[d]kupili jako najprędz[e]j i monstrancją robić dali. Ruchomości także wszystkie moje co ich mam proszę i najprzewielebniejszej Kapituły Lwowskiej, aby zaraz po [k. 3r] śmierci mojej sprzedali, które do tej kaplicy na cyborium i antependia srebrne zapisuje, co aby zaraz sprawili sumieniem obowiązuje, z inszego zaś srebra, aby dali urobić stół drugi, taki jako teraz się zapisuje i szkatuły srebrne do relikwii. Drzewo Krzyża Świętego i z cierniem, żeby jako najpiękniej we złoto oprawić. U Ichmościów Panów Jabłonowskich jest sztuka diamentowa i bukietów kilka i insze klejnoty, także srebra, które świętej pamięci Jaśnie Wielmożny Jm Pan krakowski [Stanisław Jan Jabłonowski, A.S.]36 na swoje potrzeby pożyczył, w co wchodzi Jm Pan Stefan Potocki37 [strażnik?]38 koronny, także drugie srebra u JMci Pana cho- rążego koronnego [Jan Aleksander Jabłonowski, A.S.]39, tę wszystkie do tejże kaplicy leguję, daję i zapisuję, obligując całą najprzewielebniejszą ka- pitułę lwowską, aby nieodwłocznie tego wszystkiego prawnie na IchMciach dochodzili. Dwór mój warszawski, jakom zapisała Ojcom Trynitarzom warszawskim40, tak i teraz tym testamentem aprobuję. IchMć zaś Ojcowie Trynitarze powinni Mszy [świętych] tak wiele odprawić jako się zapisali to jest czterdzieści i pięć tysięcy, za dusze tak moje jako i krewnych moich. Tak tedy rozporządziwszy część dóbr moich i one na chwałę Bożą według prze- pomożenia mego naznaczywszy i opisawszy wszystką inną fortunę moją pozostałą luboć mi godziło się według woli mojej inaczej rozporządzić, od- bierając tak wielkie niewdzięczności i nieuszanowania od synów moich, wypędzenie ze wszystkich dóbr prawom moim podległych i przez lat tak wiele cierpiąc różne poniewierki, jednakże to wszystko cokolwiek cierpiała- [m], Bogu memu w Rany Jego przenajświętsze [k. 4r] oddawszy, nie odda- lam od nich fortuny mojej, trzymając to po miłości synowskiej ku mnie, że przynajmniej po śmierci mojej wdzięcznością mi tą swoją nagrodzą i we wszystkim woli mojej ostatniej za dosyć uczynią. Obliguję ich tedy Sądem Bożym i napominam, aby te wszystkie fundacje moje pobożne legata i za- pisy wszelkie, po śmierci mojej jako najprędzej dokończyli i w niczym woli mojej nieprzeczyli, bo inaczej jeżeliby według tej woli mojej nie sprawili się i onej zadosyć nie uczynili, błogosławić ich nie mogę. Jeżeli zaś uczynią zadosyć woli mojej we wszystkim błogosławię im szczerze i cokolwiek od nich przykrości ponosiłam odpuszczam. Zalecam i przykazuję, aby z sobą zgodnie żyli i wzajemnie się kochali. Książę Michał i sama [Katarzyna z Dolskich, A.S.] niech się rachują z sumieniem swoim, że mnie ze wszystkiej fortuny mojej powtórnego męża mego wypędzili. Dożywociu memu służącej i tak wiele intrat przez te lata nabrali. Obliguję ich Sądem Bożym i powołuje, żeby przynajmniej sto tysięcy jedne złotych dali, to jest pięćdziesiąt tysięcy do Wiśniowca na fundacją Karmelitów bosych, drugie pięćdziesiąt tysięcy złotych do Białego Kamienia Ojcom Trynitarzom. Przepomniałam zaś wyżej położyć między fundacjami, że czterdzieści tysięcy złotych polskich da- łam na krupkę żydom pińskim tą intencją, aby się na chwałę boską obróci- ło. Zaczym tę sumę czterdzieści tysięcy złotych zapisuję do Łucka na seminarium i obliguje sumieniem Jaśnie Wielmożnego JMci księdza bisku- pa łukckiego [Aleksander Benedykt Wyhowski (zm. 1714), A.S.], aby o tę sumę zaraz się upomniał po [k. 4v] śmierci mojej i aby intrata na semina- rium szła od tej sumy, synowie zaś moi, aby się nie wadzili po śmierci mojej o moją fortunę tak nią dysponuję. Naprzód Książęciu Januszowi41 jako star- szemu synowi memu zapisuje Wiśniowiec ze wszystką włością i Rachmanów dziedzictwem. Na starym zaś Wiśniowcu i wsiach do niego należących zapisuje dwakroć sto tysięcy złotych, z tych pięciu kroć sto tysięcy złotych moich, które mam zapisane od nieboszczyka Książęcia Konstantego, męża mego a ojca synów moich Książęciu Michałowi, krom tych dwóch kroć czterdziestu tysięcy złotych com zapisała na Komarnie na fundacje i tym testamentem stwierdzam, insze wszystkie sumy, co mam na Komarnie daje i daruje. Z tamtych zaś pięciu kroć sto tysięcy złotych zostaje suma trzykroć sto tysięcy złotych, tą sumą niech się [w]spólnie podzielą, wszak to na do- brach wszystkich ojca ich jest zapisane. Inszych sum i wlewków na siebie nabytych nie wspominam, wszak się to im dostanie. Mam też nadzieję w Bogu, że i ukraińskie dobra przyjdą do rąk ich, zaczym przyka- zuję, aby się zgodnie niemi podzielili. Wnuczce mojej kochanej, która się przy mnie chowa Franciszka42 córka książęcia Janusza zapisuje dziedzictwem Biały Kamień i Żmigroda połowę mego dziedzictwa. Na drugiej zaś połowie, że mam od Książęcia nieboszczyka zapisane sześćdziesiąt tysięcy i tę pomienionej wnuczce mojej zapisuję na drugiej połowie. Długi moje wszy[s]tkie, które się zaklinam synów moich, aby zaraz po śmierci mojej pouspokajali. Dysponowawszy tedy i rozporządziwszy fortunę moję, za opiekunów i egzekutorów tego testamentu mego [k.5r] i ostatniej woli upraszam Jaśnie Oświeconego Książęcia JMci Załuskiego, biskupa warmiń- skiego, kanclerza wielkiego koronnego[Andrzej Chryzostom Załuski (zm. 1711), A.S.], Jaśnie Wielmożnego JMci księdza Wyhowskiego bisku- pa łuckiego [Aleksander Benedykt Wyhowski (zm. 1714), A.S.], także Jaśnie Wielmożnego JMci Pana Stefana Humieckiego wojewodę podolskiego [Stefan Kazimierz Humiecki (zm. 1736)], Wielmożnego JMci księdza Wojciecha Krosnowolskiego kanonika lwowskiego, Wielmożnego JMci Pana Piotra Potockiego, starostę czerkaskiego [Piotr Jan Potocki (zm. 1726), A.S.]43 i Wielmożnego JMci Pana Łosia podstolego lwowskiego, których to IchMciów [w]spólnie i każdego z osobna przy podziękowaniu za wszelkie afekty i łaski mnie świadczone upraszam, aby jako za żywota mego byli na mnie IchMci łaskawymi, tak i po śmierci mojej aby za staraniem IchMciów i dozorem tę wszystkie legacje moje pożądany swój odebrały skutek i w niczym nie dali tej ostatniej woli mojej rujnować. Który to testament będąc przy dobrym rozumie i zdrowiu piszę i on ręką moją własną podpisuje. Dla lepszej zaś wagi aktami grodzkimi lwowskimi roboruję. Działo się w Żmigrodzie dnia 18 aprilis roku 1707.

Anna księżna Dolska MW WXL [pieczęć]

Biblioteka Litewskiej Akademii Nauk im. Wróblewskich, F 43-26605, k. 1-5 r.

Пуб­ліка­ція: Agnieszka Słaby. Aby po śmierci jakowa trudność na potem
nie zachodziła” – testament marszałkowej.

27 Konstanty Krzysztof Wiśniowiecki (zm. 1686), syn Janusza i Katarzyny Eugenii z Tyszkiewiczów, dwukrotnie żonaty: z pierwszą żoną Urszulą Teresą z Mniszchów miał jedną córkę Franciszkę Ludwikę, z Anną z Chodorowskich dwóch synów Janusza i Michała Serwacego, zob. I. Czamańska, Wiśniowieccy. Monografia rodu, s. 347–353. 28 Jan Karol 0Dolski (zm. 1695) – syn Mikołaja i Heleny z Jelskich, od 1691marszałek wielki litewski, starostapiński, zob. K. Piwarski, Dolski Jan Karol, h. Kościesza (1637– –1695), PSB, t. 5, Kraków 1939–1946, s. 288–289.
29 W tym czasie żoną młodszego syna Anny – Michała Serwacego była jego przysposo- biona siostra Katarzyna z Dolskich (zm. 1725), córka jego ojczyma Jana Karola (zm. 1695). Małżeństwo to zostało zaaranżowane przez Annę z powodów majątkowych, Wiśniowieccy doczekali się dwóch córek – Anny (zm. 1732), późniejszej Ogińskiej i Elżbiety (zm. 1770) wydanej za Michała Zamoyskiego. Po śmierci Katarzyny książę Wiśniowiecki poślubił w lipcu 1725 r. Magdalenę Czartoryską, małżonkowie doczekali się dwóch synów, Jeremiego i Ignacego; obaj zmarli w dzieciństwie, a sama Magdalena zmarła 5 grudnia 1728 r., będąc w trzeciej ciąży. Po raz ostatni Michał Serwacy ożenił się w 1730 r. z Teklą Różą Radziwiłłówną, 1v. Flemmingową.
30 Mowa o kościele św. Antoniego we Lwowie na Łyczakowie i klasztorze Franciszkanów konwentualnych ufundowanym w początkach XVII w., który uległ zniszczeniom podczas wojen kozackich w 1648 r. Odbudowę kościoła i klasztoru rozpoczęto w 1669 r., ale obec- ny kształt świątyni jest zasługą fundacji księcia Janusza Antoniego Wiśniowieckiego, syna Dolskiej, z 1718 r., a więc kilka lat po jej śmierci.
31 A. Betlej, Nowe źródła do kaplicy Wiśniowieckich we Lwowie, s. 305–306.
32 W tym czasie arcybiskupem lwowskim pozostawał Konstanty Józef Zieliński (zm.1709) – pełniący tę funkcję w latach 1700–1709, jego następcą zostać miał Mikołaj Popławski (zm. 1711), pozostający w kontaktach z Dolską, jednak – jak wspomniano – zmarł przed potwierdzeniem nominacji, ostatecznie w 1713 r. arcybiskupstwo lwowskie objął bp Jan Skarbek (zm. 1733); por. A. Przyboś, s. 614–616; B. Kumor, Skarbek Jan, PSB, t. 38, Warszawa–Kraków 1997–1998, s. 15–17.
33 Nie wiadomo, o jakiego Jana Chodorowskiego tu chodzi, prawdopodobnie o starostę winnickiego, stolnika lwowskiego (po 1694 r. po śmierci Aleksandra Stefana Chodorowskiego), który poślubił córkę Aleksandra Babskiego i Zofii z Kiemliczów Babskiej 2v. Kłońskiej, a więc przyrodnią siostrę Jana Stefana Wydżgi, Zofię. Jan Chodorowski wspomniany jest również wśród egzekutorów testamentu abp Jana Wydżgi jako starosta winnicki, zob. J. Korytkowski, Arcybiskupi gnieźnieńscy: prymasowie i metropolici polscy od roku 1000 aż do roku 1821, czyli do połączenia arcybiskupstwa gnieźnieńskiego z biskup- stwem poznańskim, t. 4, wg źródeł archiwalnych oprac. J. Korytkowski, Poznań 1891, s. 289.
34 Jan Stefan Wydżga (zm. 1685) był synem Jana podsędka lwowskiego i Zofii z Kiemliczów 1v. Babskiej. Świetnie wykształcony, odbył nauki w szkołach jezuickich, a następnie studiował w Belgii i we Włoszech, karierę rozpoczynał jako sekretarz na dworze Władysława IV i Jana Kazimierza, w latach 1655–1659 był biskupem łuckim, późniejszy arcybiskup gnieźnieński i prymas Polski w latach1679–1685. Anna była spo- krewniona z nim poprzez rodzinę jego siostry – najprawdopodobniej przyrodniej, gdyż J. Korytkowski podaje, że arcybiskup Jan Wydżga miał tylko jedną siostrę, Zofię. Musi chodzić zatem o jego przyrodnią siostrę Zofię, córkę Zofii z Kiemliczów z pierwszego małżeństwa z Aleksandrem Babskim. Według Korytkowskiego przeżyła ona brata i poślubiona była niejakiemu Kłońskiemu na Rusi. Musiało być to zatem jej drugie małżeństwo, gdyż Niesiecki wspomina, iż niewymieniona z imienia córka Aleksandra Babskiego była za stol- nikiem lwowskim Janem Chodorowskim, to też tłumaczyłoby koligacje z Chodorowskimi i Wiśniowieckimi przez jej dzieci i wnuki, o czym pisze Korytkowski, op. cit., s. 268; zob. też K. Niesiecki, Herbarz Polski, wyd. J.N. Bobrowicz, Lipsk 1839–1845, t. 2, s. 39; K.R. Prokop, Sylwetki biskupów łuckich, Biały Dunajec – Ostróg 2001, s. 103–106.
35 Anna otrzymała w zapisie testamentowym Jana Wydżgi – „Obicie czerwone ada- maszkowe frędzla u niego karmazynowa ze złotem i pasamun takiż”, ale na nią przeszły też zapewne srebra, które odziedziczył mąż Konstanty, oraz być może i te po ojcu Krzysztofie, obaj bowiem byli egzekutorami testamentu arcybiskupa, wymienieni jako pierwsi: Konstanty Wiśniowiecki wojewoda bełski, mąż Anny, Krzysztof Chodorowski podkomorzy lwowski, jej ojciec oraz stryj Aleksander Chodorowski, stolnik lwowski, a także Jan Chodorowski, starosta winnicki. Każdemu zaś z egzekutorów swojej ostatniej woli arcybi- skup darował srebra i konie, zob. J. Korytkowski, op. cit., s. 289–290.
36 Mowa tu o zmarłym w 1702 r. Stanisławie Janie Jabłonowskim, który obejmował urząd kasztelana krakowskiego w latach 1692–1702, bracie matki i wuju Anny Dolskiej.
37 Stefan Potocki zob. A. Link-Lenczowski, Potocki Stefan h. Pilawa (zm. 1726), PSB, t. 28, Wrocław1985, s.177–180.
38 Ubytek w tekście.
39 W tym czasie od 1693 r. urząd chorążego obejmował Aleksander Jan Jabłonowski (zm.1723), zob. J.A. Gierowski, Aleksander Jan Jabłonowski, PSB, t.10, Wrocław 1962– –1964, s. 213.
40 Zakon Trynitarzy był w tym okresie wciąż stosunkowo nowym zgromadzeniem na terenach Rzeczypospolitej, został sprowadzony z Hiszpanii po zwycięstwie króla Jana III Sobieskiego pod Wiedniem. Początkowo zakonnicy posiadali drewniany kościół p.w. Przenajświętszej Trójcy na Solcu, w czasie zaś spisywania testamentu przez Dolską try- nitarze byli w trakcie długoletniej budowy murowanej świątyni, którą ostatecznie ukoń- czono w 1721 r.; budowę wspierała m.in. królowa Maria Kazimiera oraz zamożna szlachta, m.in. wojewoda czernichowski Otto Fryderyk Felkerzamb i być może Anna Dolska.
41 Janusz Antoni Wiśniowiecki (zm. 1741) był najstarszym synem Konstantego i Anny z Chodorowskich, wojewodą krakowskim w latach 1706–1726, kasztelanem krakowskim w latach 1726–1741, starostą pińskim i nowotarskim. Ożeniony z Teofilią z Leszczyńskich, z którą miał córkę Franciszkę Urszulę, późniejszą Radziwiłłową. Zmarł we Lwowie w 1741 i został pochowany przy tamtejszym kościele łacińskim w rodowej kaplicy ufundowanej przez siebie i żonę, której pierwszą fundację i budowę wspomina w swoim testamencie Dolska.
42 Franciszka Urszula z Wiśniowieckich Radziwiłłowa (ur. 13 lutego 1705 – zm. 23 maja 1753), córka Janusza Antoniego Korybuta ks. Wiśniowieckiego i Teofili z Leszczyńskich 1v. Konarzewskiej, od 1725 r. żona Michała Kazimierza Radziwiłła „Rybeńki”. Odebrała staranne wykształcenie, poetka i dramatopisarka barokowa, zob. J. Krzyżanowski, Talia i Melpomena w Nieświeżu: Twórczość U.F. Radziwiłłowej, „Pamiętnik Teatralny” 1961, z. 3(39), s. 397; K. Wierzbicka-Michalska, Franciszka Urszula z Wiśniowieckich Radziwiłłowa, PSB, t. 30, Wrocław 1987, s. 388–390; B. Judkowiak, Słowo inscenizo- wane. O Franciszce Urszuli Radziwiłłowej – poetce, Poznań 1992; eadem, Arystokratyczna tożsamość książąt nieświeskich w świetle obrazów literackich i teatralnych. W kręgu twórczości Franciszki Urszuli Radziwiłłowej, [w:] Socialinių tapatumų reprezentacijos Lietuvos Didžiosios Kunigaikštystės kultūroje, t. 4, Vilnius 2010, s. 432–448; eadem, Franciszka Urszula Radziwiłłowa – w poszukiwaniu własnego głosu. Propozycje interpretacyjne, doku- mentacyjne i edytorskie, Poznań 2013.
43 Piotr Jan Potocki (zm. 1726), syn Pawła i Eleonory z Sołtyków, starosta czerkaski, tyszowiecki, mostowski, od 1720 r. kasztelan bełski, wojewoda czernihowski. Dwukrotnie żonaty, z Ludwiką Dąmbską (zm. 1708), małżeństwo było bezdzietne. Następnie po- ślubił Katarzynę Chodorowską 1v. Stamirowską, podkomorzankę lwowską, córkę stryja Anny – Aleksandra Stefana Chodorowskiego, wdowę po podstolim lwowskim Antonim Stamirowskim, z którą miał sześć córek. Potoccy musieli być więc powiązani kontaktami z Chodorowskimi już wcześniej, zob. K. Niesiecki, Herbarz Polski, wyd. J.N. Bobrowicz, Lipsk 1839–1845, t. 3, s. 64–66; K. Piwarski, Chodorowski Aleksander Stefan, s. 372.

Інформації про печатки немає

Релятівні категорії документів

Релятівні генеалогії

Всі кате­горії документів